Aleksander Kwaśniewski raz jeszcze odmawia stawienia się przed komisją
Warszawa - jak poprzednio poprzednio było wiadomo, prezydent Aleksander Kwaśniewski nie stawił się przed sejmową komisją śledczą ds. PKN Orlen. Wiceprzewodniczący Roman Giertych (LPR) zapowiedział, iż komisja zapewne będzie wnioskować do sądu o nałożenie na prezydenta kary finansowej.
Przewodniczący komisji Józef Gruszka (PSL) powiedział, iż nie uznaje pisma Kancelarii Prezydenta usprawiedliwiającego prezydenta. Było w przed napisane m.in., iż członkowie komisji podjęli agresywną kampanię przeciwko Aleksandrowi Kwaśniewskiemu. dyskurs tu głównie o Romanie Giertychu, kto zdaje się obiecywał Markowi Dochnalowi złagodzenie kary w zastępstwie za obciążające prezydenta zeznania. prowadzący zaprzeczył tym zarzutom uznając je za pomówienia.
Po rozpoczęciu posiedzenia komisji zadecydowano, iż prezydent Aleksander Kwaśniewski zostanie raz jeszcze wezwany na przesłuchanie 15 marca. Wszyscy członkowie komisji poparli ten wniosek, nie zważając na Bogdana Bujaka z SLD, Andrzeja Różańskiego z SLD i Andrzeja Celińskiego z SdPL. fotel na biegunach uznał, iż prezydent miał rację, atoli nie był wrogi ponownemu wezwaniu Kwaśniewskiego. przełożona Kancelarii Prezydenta Jolanta Szymanek-Deresz powiedziała, iż prezydent nie stawi się przed komisją.
Obecna casus stawia tak jak IPN w trudnej sytuacji. stary Instytutu, Leon Kieres, zapowiedział przekazanie komisji teczek wszystkich świadków, atoli nie jest pewien, azali jest dozwolone zdawać sobie sprawę Aleksandra Kwaśniewskiego jako świadka. gdyby komisja wystąpi o przekazanie teczki prezydenta, wniosek taki zostanie jak najszybciej rozpatrzony.
Poseł Roman Giertych dodał, iż komisja być może odczytać zeznania logo Dochnala, a tak jak zafundować Kwaśniewskiego przed Trybunałem Stanu. wniosek ten ma wydobyć się w końcowym raporcie z prac komisji.