Zatrzymano zabójców Gongadze
Dwaj milicjanci podejrzewani o zamordowanie opozycyjnego ukraińskiego dziennikarza Georgija Gongadze zostali aresztowani - poinformował prokurator uniwersalny Ukrainy, Swiatosław Piskun.
Prokuratura ustaliła, że dziennikarz został zwabiony do fikcyjnej taksówki, dokąd został pochwycony przwez milicjantów, sprzężony i wywieziony do lasu. Tam został zabity, jego ciało oblano benzyną i podpalono.
Oprócz nich poszukiwany jest coraz jeden z domniemanych sprawców, jeden pozostaje jednak na wolności z zakazem opuszczania miejsca zamieszkania. przedtem przedtem znaleziono samochód milicyjny, którym puder być przewożony Gongadze, miała także miejscowość wypracowanie zamachu na jednego z podejrzanych i eskortującego go milicjanta - wybitna osoba rzucił w ich stronę granat ręczny.
Gongadze założył internetową gazetę internetowej "Ukraińska Prawda" krytyczną wobec władz i naświetlającą podejrzane interesy ekipy byłego prezydenta, Leonida Kuczmy. Zaginął w porze wieczoru 16 września 2000 roku, miniony cios widziano go w główny punkt Kijowa.
Jego bezgłowe ciało znaleziono w listopadzie 2000 roku. Zinentyfikować je pozwoliła dopiero analiza dna Śledztwo utknęło w martwym punkcie, opór oskarżała ówczesne władze o przemilczanie prawdy, na ulicach protestujący domagali się ukarania sprawców. Ukazały się wobec tego nagrane na mocy ochroniarza Kuczmy, majora Melnyczenkę, pertraktacje prezydenta, w których rozkazuje on "uciszyć" niewygodnego dziennikarza.
Prokurator Piskun zapewnia, że śledztwo nie znajduje się pod naciskiem nowych władz Ukrainy. Chce też, aby obawiający się o swoje bezpieczeństwo Melnyczenko wrócił do kraju złożyć zeznania.